Opis i szczegóły
W każdym europejskim domu kryje się więcej wartości, niż przypuszczają jego mieszkańcy. W szafach pełnych ubrań, których nikt nigdy nie założył. W pokojach po cichu zajętych przez rzeczy, którymi nikt się nie zajął. W nawykach, nad którymi nikt się nigdy nie zastanowił, bo na to wszystko zawsze brakowało czasu. „Mniej znaczy więcej - Live Better For Less” chce to zmienić. W siedmiu krajach siedmioro doświadczonych prowadzących odwiedza prawdziwe domy i prawdziwych ludzi z prawdziwymi celami, a potem pomaga im zupełnie inaczej spojrzeć na to, co już mają. W każdym odcinku prowadzący z danego kraju pracuje w parze z koleżanką albo kolegą z zagranicy. Wnosi świeże spojrzenie i inną perspektywę kulturową do wyzwania, które okazuje się zaskakująco uniwersalne. Bo czy jesteśmy w Dartford pod Londynem, czy w Delft, w Warszawie czy w Madrycie, schematy są uderzająco podobne. Rzeczy, które gromadzimy. Przestrzenie, które omijamy. Nawyki, nad którymi przestaliśmy się zastanawiać. I cele. Niektóre całkiem praktyczne, inne bardzo osobiste. Takie, które wydają się poza zasięgiem, dopóki ktoś nie pomoże nam spojrzeć na to wszystko inaczej. „Mniej znaczy więcej” to coś znacznie większego niż porządki. To opowieść o nawykach, które po cichu kształtują życie każdego z tych domów, o drobnych wydatkach dla wygody, które sumują się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał, o impulsywnych zakupach, które nigdy do końca nie ustają, i o przestrzeni, która od lat czeka, aż ktoś się nią zajmie. A przede wszystkim o tym, co staje się możliwe, kiedy te nawyki zaczynają się zmieniać. Motsi Mabuse (Wielka Brytania), Riccardo Simonetti (Niemcy), Chimene van Oosterhout (Holandia), Alexandre Cressiot (Francja), Agnieszka Witkowska (Polska), Juan Avellaneda (Hiszpania) i Lodovica Comello (Włochy) wnoszą własne spojrzenie na wyzwanie, które w gruncie rzeczy wszędzie jest takie samo. Czas na „Mniej znaczy więcej”. ODC. 7 HISZPANIA Jacobo, Aitor i Lara to bliscy przyjaciele, dusze artystyczne i współlokatorzy z długim stażem w Madrycie. Dobrze się dogadują. Naprawdę się lubią. I dzielą mieszkanie, które na papierze powinno bez problemu odpowiadać potrzebom całej trójki. W praktyce jest zupełnie inaczej. Troje ludzi, trzy bardzo różne życia i trzy zupełnie różne relacje z własnymi rzeczami. Swoje pokoje urządzili tak, jak lubią i jak pasuje do ich stylu życia, ale wspólna przestrzeń została porzucona. To nie jest żaden dramat. Nikt nie zamierza się tu z nikim pokłócić. Ale coś w tym mieszkaniu nie gra. I choć nikt nie mówi tego głośno, cała trójka dobrze o tym wie. Hiszpania ma jeden z najwyższych w Europie odsetków osób, które dzielą mieszkanie ze współlokatorami. Jacobo, Aitor i Lara zdecydowanie nie są w tym sami. Tyle że ich mieszkaniu wcale to nie pomaga, a wspólna przestrzeń wciąż czeka, aż ktoś się nią wreszcie zajmie. Kiedy przyjeżdżają Juan i Lodovica, zastają przestrzeń z dużo większym potencjałem, niż sugeruje jej obecny stan, i troje ludzi znacznie bardziej gotowych na zmianę, niż początkowo dają po sobie poznać. Bo pod wspólnymi rytuałami i swobodną przyjaźnią każde z nich ma swój własny cel. Coś, co naprawdę się liczy. I dom, który na razie zupełnie im w tym nie pomaga. Żeby to poukładać, nie wystarczy przejrzeć rzeczy, które mają, i wystawić to, co już się nie przydaje. Trzeba jeszcze zrozumieć, czego każde z nich naprawdę potrzebuje od tej przestrzeni, od siebie nawzajem i od życia, które każde po cichu próbuje sobie zbudować. Troje ludzi. Jedno mieszkanie. Mnóstwo potencjału. Juan i Lodovica przyjeżdżają, żeby pomóc im go odnaleźć.